Pierwszy milion czy bankructwo cz.3
3 Gru 2018

Pierwszy milion czy bankructwo cz.3

Post by Redaktor

Balon do przekłucia

Czy budzące wątpliwości wyceny powinny być powodem do obaw? Czy na naszych oczach powstaje kolejna bańka spekulacyjna w e-biznesie?

Opinie specjalistów są w tej kwestii podzielone. Wojciech Białek, główny analityk Centralnego Domu Maklerskiego Pekao SA i absolwent informatyki na wydziale matematyczno-fizycznym Uniwersytetu Jagiellońskiego, przestrzega przed zbyt pochopnym interpretowaniem nieudanego debiutu Facebooka i rynkowych wycen firm internetowych. Ich wyceny zdają się o wiele lat wyprzedzać biznesowe fundamenty. Innymi słowy, stosunek cen ich akcji do wartości księgowej czy kapitałów własnych jest już dziś bardzo wysoki, podczas gdy rzeczywiste zdolności do przynoszenia pokaźnych profitów uzyskają one dopiero w przyszłości – mówi ekspert.

I przypomina przypadek Google, który po debiucie w 2004 roku wyceniany był podobnie jak Facebook, a z czasem wycena uległa urzeczywistnieniu.

– Siła portali społecznościowych polega na tym, że skupiają w sobie populację, którą później mogą udostępnić do dyspozycji reklamodawców. Nasuwa mi się analogia z polityką gospodarczą Chińskiej Republiki Ludowej, która oferuje przedsiębiorcom pewien potencjał w postaci taniej siły roboczej, a swoje zyski planuje cierpliwie w długim terminie – twierdzi Białek.

Podkreśla, że do załamań w rodzaju krachu „dotcomów” sprzed ponad dekady, nie dochodzi bez przyczyny. Tłumaczy, że turbulencje wymagają rynkowego bodźca, który by je sprowokował.

– Na początku ubiegłego dziesięciolecia, było nim podniesienie stóp procentowych, jakie zafundowała rynkowi Rezerwa Federalna. Dziś powszechna jest polityka taniego pieniądza i niskich stóp, toteż podobny scenariusz jest raczej mało prawdopodobny – mówi. Nie spodziewa się go również Krzysztof Szubert, przewodniczący Komisji Business Centre Club ds. informatyki, telekomunikacji i społeczeństwa informacyjnego. Według niego działalność marketingowa w widoczny sposób przenosi się do sieci, a zarobią na tym właśnie platformy, które pozwolą docierać do szerokiej rzeszy odbiorców. Na dodatek nic nie stoi na przeszkodzie ewentualnej dywersyfikacji działalności internetowych spółek.

– Coraz częściej mówi się, że kapitał pozyskany przez Facebook z giełdy posłuży mu do zakupu „rzeczywistego” biznesu. Spekuluje się na temat np. możliwego przejęcia Nokii. Takie działania znacznie poszerzyłyby profil działalności spółki, która stałaby się znacznym graczem nie tylko jako dostawca aplikacji, ale i sprzętu – twierdzi specjalista.

Spis treści:

http://gim2stalowawola.pl/pierwszy-milion-czy-bankructwo-cz-1/
http://gim2stalowawola.pl/pierwszy-milion-czy-bankructwo-cz-2/
http://gim2stalowawola.pl/pierwszy-milion-czy-bankructwo-cz-3/
http://gim2stalowawola.pl/pierwszy-milion-czy-bankructwo-cz-4/
http://gim2stalowawola.pl/pierwszy-milion-czy-bankructwo-cz-5/
http://gim2stalowawola.pl/pierwszy-milion-czy-bankructwo-cz-6/

Tags: ,

0 Comments

Leave a Comment